Komplet punktów w Warcie Bolesławieckiej.
Zwycięstwem zakończyło się wczorajsze spotkanie Lotników z Gksem. Trudny wyjazdowy mecz był dla nas dużym wyzwaniem chociażby dlatego, że pojechaliśmy do Warty tylko w 13 osób. Kontuzje i kartki spowodowały, że kadra nie była zbyt liczna. Nie od dziś jednak wiadomo, że mamy bardzo wyrównany zespół i brakujące ogniwa naszego zespołu zostaną uzupełnione pełni wartościowymi graczami.
Mecz rozpoczął się od spokojnej gry, obie drużyny nie rzuciły się na przeciwnika, zapewne ku braku uciechy zgromadzonych kibiców. Dowodem tego może być statystyka, która jak wiadomo nigdy nie kłamie. Do 28 minuty żadna z drużyn nie oddała celnego strzału na bramkę przeciwnika. Wtedy to właśnie sfaulowany w polu karnym został doświadczony Arkadiusz Gawlik. Sędzia bez wahania wskazał na rzut karny, który z zimną krwią, strzałem po ziemi wykorzystał dobrze dysponowany tego dnia Krzysztof Białkowski. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Na tablicy 0:1.
W drugiej połowie do głosu doszli gospodarze, którzy dobrze utrzymywali się przy piłce i raz po raz nękali naszą obronę dośrodkowaniami w pole karne. Na posterunku byli jednak nasi defensorzy, którzy wygrywali większość pojedynków główkowych. Po jednym z takich dośrodkowań w 85 minucie kapitan Warty - Spychalski bezmyślnie wpadł na naszego bramkarza, za co otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji opuścił boisko. Od tego momentu gospodarze stracili rezon i chyba wiarę w pozytywny rezultat spotkania. Okazje dla Lotnika mieli kolejno Suchanecki i Pieńkowski jednak obaj je zmarnowali. W samej końcówce meczu po niefrasobliwym zagraniu w polu karnym Głowackiego, "Suchy" odebrał piłkę i stanął sam na sam z bramkarzem gospodarzy, po czym strzałem w długi róg ustalił wynik na 2:0.
Całej drużynie należą się słowa uznania za to spotkanie, nie brakowało bowiem walki i nerwowych sytuacji. Udało się jednak osiągnąć korzystny rezultat. W drugiej połowie na boisku pojawili się Sebastian Krystecki oraz Rafał Miotk, obie zmiany wniosły wiele pozytwów do naszej gry. O zaangażowaniu naszej drużyny może świadczyć chociażby fakt, że ten pierwszy zmagał się się przez ostatnie dni z grypą jelitową. Mimo tego w obliczu małej liczebności drużyny pojechał na mecz i pokazał charakter na boisku.
Warta - Lotnik 0:2 (0:1)
0-1 Białkowski, rzut karny (28`); 0-2 Suchanecki (95`)
WARTA: Kizyma - Lisowski, Powróżnik, Tofil, Głowacki, Sadowski, Spychalski, Puzio, Kosiński, Kobeluszczyk, Grzybowski. Rezerwowi : Krzysik, Faltyn.
LOTNIK: Maćkowski - Kocot, Kierlik, Góral, Białkowski, Niemirski (70' Miotk), Pieńkowski, Wyka (78' Krystecki), Suchanecki, Górgul, Gawlik.
Poniżej relacja video oraz zdjęcia dzięki uprzejmości portalu 24jgora.pl:
http://www.24jgora.pl/artykul,10639,1
Autor tekstu:Filip Pieńkowski
Autor zdjęć: Adrian Klimas
zobacz listę




