Derby nasze!
Zwycięstwem 1:0 naszej drużyny zakończyły się sobotnie derby gminy Jeżów Sudecki. Mecz, który nie stał na najwyższym poziomie, mimo wszystko obfitował w kilka ciekawych sytuacji bramkowych. Już w pierwszych minutach spotkania po prostopadłym podaniu od Leszka Kurzelewskiego w sytuacji sam na sam znalazł się Sebastian Krystecki. Niestety zbyt daleko wypuścił sobię piłkę i końcówką buta nie zdołał jej już skierować do bramki.
W następnym fragmencie meczu dwoma dobrymi akcjami popisał się Dominik Kik. Obsłużony podaniem najpierw od Sobczaka a później od Kurka, dwa razy groźnie atakował prawą stroną. Przy pierwszej okazji groźne dośrodkowanie przeciął Adam Kocot, który omało nie wbił piłki do własnej bramki, przytomnością i refleksem popisał się jednak Maćkowski a piłkę ponownie wybił Kocot, zażegnując w ten sposób niebezpieczeństwo. Drugi raz Kik już nie podawał i oddał groźny strzał w krótki róg, jednak piłkę na słupek sparował bramkarz Lotnika.
W okolicach 60 minuty spotkania trener Herzberg dokonał dość odważnego ruchu wpuszczając na boisko 3 nowych zawodników: Gawlika, Bojanowskiego i Madeja. Plac gry opuścili: Niemirski, Krystecki oraz Góral. Cały czas meczy był wyrównany, z lekkim wskazaniem na naszą drużynę. Dogodną okazję zmarnował Suchanecki, który mógł podawać do dobrze ustawionego po lewej stronie pola karnego Gawlika, jednak starał się akcję wykończyć sam, czego efektem była stracona piłka. Okazje do strzelenia bramki mieli też: Kurzelewski, który przestrzelił nad poprzeczką a także Górgul, który po podaniu od Gawlika wbiegł w pole karne jednak strzelił zbyt słabo i bramkarz Piasta pewnie wyłapał piłkę.
Losy spotkania odwróciły się w 81 minucie. Wtedy to wychodzących z groźną kontrą gospodarzy znakomitym przechwytem powstrzymał Białkowski a następnie podał do wybiegającego prawą stroną Górgula. Ten dośrodkował po ziemi w pole karne, gdzie niefortunnie piłkę ręką zagrał Maciej Zyner. Sędzia Wieliczko bez wahania wskazał na rzut karny. Do jedenastki podszedł popularny "Biały", który strzałem w prawy górny róg bramkarza pokonał Krawczyka. Warto tu pochwalić bramkarza Piasta, który wyczuł intencje strzelca jednak nie zdołał obronić jego strzału.
Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, jednak trzeba przyznać, że nasza drużyna miała bardzo dużo szczęścia oraz... Adama Kocota. Po jednym z dośrodkowań zawodnika Piasta, piłkę starał się wypiąstkować Maćkowski, jednak ta niefortunnie spadła pod nogi Kurka. Ten lewą nogą uderzył w stronę bramki ale piłkę na lini bramkowej zablokował Kocot. Dzięki temu udało się nam wywieźć 3 punkty i wciąż pozostajemy na pozycji lidera.
Piast Dziwiszów - Lotnik Jeżów Sudecki 0-1 (0-0)
Bramki: 0-1 Białkowski 79'.
Żółte kartki: Kik, Kieć.
Sędziowali: Kamil Wieliczko jako główny oraz Zbigniew Mateuszów i Dariusz Czechowski.
Widzów: 150.
PIAST: Krawczyk - Kieć, Sobczak (65' Marek), Dudek, Masel, Kik, Saniuk, Podobiński, Zyner, Kurek, Górski (55' Ziółkowski).
LOTNIK: Maćkowski - Góral (55' Madej), Kocot, Białkowski, Kierlik, Krystecki (55' Bojanowski), Pieńkowski (75' Wyka), Niemirski (55' Gawlik), Kurzelewski, Suchanecki, Górgul (88' Serafinowicz).
Poniżej zdjęcia z meczu oraz skrót VIDEO dzięki zaprzyjaźnionym portalom: jg24.pl oraz 24jgora.pl:
Relacje:
http://jg24.pl/?mod=gallery&gid=8106
http://www.24jgora.pl/artykul,10877,1
VIDEO:
https://www.youtube.com/watch?v=PeKhWWhhHCM
Autor tekstu:Filip Pieńkowski
Autor zdjęć: Piotr Kuban - jg24.pl
zobacz listę




